wtorek, 6 maja 2014

Jak pokonać kompleksy i czuć się dobrze w swojej skórze


Jesteśmy uważane za jedne z najpiękniejszych kobiet świata, a według badań przeprowadzonych przez PD Nr 4 (284) z kwietnia 2014 ponad 90% Polek nie lubi swojego ciała. Główne przyczyny braku akceptacji to przede wszystkim nadprogramowe kilogramy, zmarszczki, piersi, pośladki, problemy ze skórą.

Kiedy zaczyna się problem?


Mały test: spójrz w lustro. Co widzisz: ładną kobietę o proporcjonalnej sylwetce czy brzydulę zbyt grubą/ chudą? Co myślisz o swojej fryzurze: że świetnie Ci w tej długości i kolorze, czy że Twoje włosy doprowadzają Cię do szału i nigdy nie wyglądają dobrze? Jak oceniasz swój ubiór: jest dopasowany do sylwetki i dobrze leży, czy wisi na Tobie niczym worek po kartoflach?

Jeśli stoisz przed lustrem (pomijając fałszywą skromność) i nie widzisz w swoim wyglądzie absolutnie nic godnego uwagi, przeciwnie- zauważasz jedynie defekty urody, to znaczy, że masz problem z SAMOOCENĄ. Jak na ironię, z obiektywnym osądem wyglądu ma ona niewiele wspólnego.

A prawdziwy problem pojawia się wtedy gdy Twój osąd o samym sobie powstrzymuje Cię przed wykonaniem rzeczy, których pragniesz. Na przykład: uwielbiasz pływać, ale po porodzie masz kilkanaście kilo nadwagi i wstydzisz się rozebrać w miejscu publicznym (tak, nawet jednoczęściowy czarny kostium kąpielowy cię krępuje). Albo nie odważysz się flirtować z przystojnym informatykiem, bo uważasz, że w Twoim wykonaniu będzie to po prostu głupie. Zdarzają się też nagminnie sytuacje, w których kobiety wybierają wyłącznie ciemne ubrania, bo uważają, że ubrane w czerwień czy zieleń będą przypominały znak ostrzegawczy.

Jeśli znalazłaś tu kilka rzeczy, które do Ciebie pasują, a w dodatku Twój wygląd niejednokrotnie powstrzymał Cię przed twórczym działaniem („wychyleniem się” ponadprzeciętność) to czas aby coś z tym zrobić.


Wewnętrzny KRYTYK

Poczucie własnej wartości zależy w dużej mierze od naszych rodziców i środowiska w jakim się wychowaliśmy. Dzieci, które często słyszą, że są niewystarczające ładne, mądre czy zgrabne zazwyczaj w dorosłym życiu mają zaniżone poczucie własnej wartości. Usłyszane w dzieciństwie negatywne uwagi potrafią się wryć w pamięć i przypomnieć o sobie później, w najmniej oczekiwanym momencie. Negatywne myśli takie jak „Jestem brzydka”, „Mam grube nogi”, „ Kto by mnie chciał?” nazywane są przez specjalistów wewnętrznym krytykiem i generują trudne emocje. Na przykład: „Odniosłam porażkę, bo jestem po prostu za głupia”, „Odszedł, bo jestem za brzydka”, „Nie zasługuję na to, by ktoś mnie pokochał”, „On znajdzie inną i mnie zostawi”.

Duża rolę w utrwalaniu negatywnych przekonań ma mechanizm porównywania się do innych. Sugeruje, że istnieje idealny wzorzec, do którego powinniśmy dążyć. Powoduje on, że nie dostrzegamy własnej wyjątkowości, a odstępstwa (takie jak niski lub wysoki wzrost czy nadwaga) traktujemy jak coś, czego trzeba się wstydzić.

Jak pokonać wewnętrznego KRYTYKA?

Okazuje się, że z wewnętrznym krytykiem można wygrać i nie jest to wcale takie trudne.

  1. Wewnętrzny dialog: stoisz przed lustrem, a wewnętrzny głos szepce „Ale jesteś gruba, masz uda jak balerony”. Kontratakuj bez zastanowienia: „Nie przesadzaj, nie jest tak źle, skoro noszę rozmiar 42.”
  2. Obiektywne FAKTY przede wszystkim: wewnętrzny głosik stale zarzuca Ci, że ważysz za dużo. Ma na to dowody? Policz swoje BMI i sprawdź jak bardzo się myli.
  3. Odbij piłkę: wewnętrzny krytyk przypomni Ci „Masz duży nos”, a ty ciach- odpowiesz: „Ale za to jakie uwodzicielskie oczy!”.
  4. Plusy i Minusy: Tak zrób listę, bo to najlepszy sposób, by uświadomić sobie rzeczy oczywiste. Podziel kartkę na dwie części. Pierwsza kolumna to MINUSY, a druga PLUSY. Powiedzmy, że głosik krytykuje: „Masz krzywe nogi”- wpisz to do pierwszej rubryki. Nogi Kate Moss też są dalekie od ideału, a jednak to nie przeszkodziło jej zostać światowej sławy modelką, prawda? W drugiej rubryce możesz więc wpisać: „Moje nogi nie są idealne, ale mieszczą się w normie”. Można też dopisać: „Moje nogi są zdrowe i ładnie wyglądają w dziewczęcych sukienkach”.
  5. Ustal źródło przekonań. Podziel kartkę na dwie części. Z lewej strony wypisz wszystkie krytyczne uwagi pod adresem swojego wyglądu. Zastanów się skąd się wzięły. Jeśli napisałaś „Mam nadwagę” i faktycznie ważysz dużo za dużo- po prawej wpisz FAKT. Możliwe, że kiedyś usłyszałaś od babci, że masz „zbyt duże piersi” i od tamtego czasu są one Twoim kompleksem (zamiast atutem!!). W takim przypadku po prawej wpisz: OPINIE INNYCH. Możliwe, że sama doszłaś do wniosku, aby nie nosić zbyt obcisłych strojów, dlatego w tym punkcie dopisz: MOJA OPINIA. Teraz spójrz na kartkę. Jaka jest proporcja między poglądami opartymi na faktach a pozostałymi? No właśnie. Może pora aby zastanowić się nad tym czy czasami nie przywiązujesz zbyt dużej wagi do tego co myślą o tobie inni?

Ważne aby pamiętać, że wewnętrzny krytyk jest specjalistą od psucia humoru. Dlatego nie wsłuchuj się w to co mówi, a działaj próbując odwrócić jego uwagę od (często mało istotnych) rzeczy.


Miłość


Ktoś kiedyś powiedział, że aby kogoś pokochać, najpierw musimy nauczyć się kochać samego siebie. Zadziwiające ile osób o tym nie wie. Miłość to nie różowe okulary i trzymanie za rękę- ale akceptacja drugiej osoby, wraz z jej zaletami i wadami. Cały pakiet. Idąc tym tropem, dlaczego nie kochamy samych siebie? Każdy z nas ma przecież zarówno wady jak i zalety.

Patrząc w lustro z niechęcią (lub odrazą) wyrządzasz sobie krzywdę. Dlaczego nie postępujesz z samym sobą tak jak z osobami bliskimi twojemu sercu? Skoro ty sama siebie nie szanujesz i nie kochasz, to dlaczego mają robić to inni?

Za każdym razem gdy zdarzy się coś co podkopuje Twoją wiarę w siebie, znajdź okoliczności łagodzące, pochwal się za wysiłki. Już samo szukanie pozytywów to dobre ćwiczenie.

Modelki i aktorki to, wbrew pozorom, ten sam gatunek co my. Wszystkie są zwykłymi kobietami, a ich tajemnica to: 1. Sztab specjalistów (styliści, makijażyści, graficy komputerowi); 2. Talent do pozowania oraz fotogeniczność; 3. Pewność siebie i wiara we własną wyjątkowość. Przecież ty też jesteś wyjątkowa. Jak każda z nas. Wyjątkowość to nie synonim ideału, ale niepowtarzalności. Podobnie jak płatki śniegu- nie znajdziesz dwóch identycznych.


Ćwiczenie:

Kartka i długopis w dłoń. Czas: 90 sekund. Wypisz wszystkie swoje zalety, bez zastanawiania się. Podaj atuty zewnętrzne, cechy charakteru, umiejętności, osiągnięcia. Nie pomijaj błahostek! START!

Teraz przeczytaj listę. Zdziwiona? Nie analizuj tego. Zaakceptuj siebie i dbaj o swoje mocne strony. 
 


Otocz się wartościowymi ludźmi


Chyba nic nie dowartościowuje kobiety tak, jak mężczyzna na pierwszych randkach. Kwiaty, spojrzenia pełne podziwu, szarmanckie zachowanie. Pragniemy tego, bo dzięki temu czujemy się pożądane, piękne, wartościowe. Bo skoro on o nas dba, to musimy coś znaczyć prawda?

Warto mieć więc wokół siebie osoby, które dostrzegają twoje zalety, komplementują, cieszą się twoim towarzystwem. Po co nam ktoś kto co chwilę wytyka nam wady? Jeśli nas motywuje do działania- okay. Ale jeśli tylko psuje nam nastrój, to pora się zastanowić nad taką znajomością.

Pożądanymi osobami w naszym otoczeniu są również ludzie z wysoką samooceną, tacy którzy po prostu cenią swoje zalety, a wady przyjmują z dobrodziejstwem inwentarza.


Przestań zastanawiać się nad sobą i nad tym jak wyglądasz. Zamiast marnować energię na dołowanie się, zacznij robić coś co sprawia ci przyjemność- jazda na rowerze, spacer po lesie, zabawa z dziećmi lub zwierzakami. Zrób wszystko, by mieć powód do uśmiechu. Bo nic innego nie dodaje tyle uroku co szczery uśmiech!
 


Pamiętacie serial 2XL? Jeśli za nim tęsknicie to zapraszam do polubienia profilu facebook.com/Chcemy-Kontynuacji-Serialu-2XL
Ludzie walczą o powrót zwariowanych bohaterów.
Każdy głos się liczy!