niedziela, 22 listopada 2015

Jestem nierandkowalna

Mając chwilę czasu czytam numer Glamour z lutego 2014 (!) i trafiam na artykuł pt. „Jestem nierandkowalna”. Niby mnie to nie dotyczy, choć po zastanowieniu, może odrobinkę...
   Żyjemy w czasach, w których chcemy mieć wszystko: idealny związek, idealną pracę i super hobby. Nie liczy się tylko ślub i urodzenie dziecka, ale te wszystkie fajowe rzeczy, którymi karmią nas zagraniczne seriale. Na ile są to nasze marzenia, a na ile przemysłu rozrywkowego- nie wiadomo. W każdym razie jedna z wymienionych rzeczy już nam nie wystarczy. Chcemy prawdziwego uczucia, ale równie bardzo pragniemy rozwoju osobistego i wolności. Co ma do tego randkowanie?
   Otóż, „wszyscy szukają miłości” i trudno co niektórym znaleźć stałego partnera, chociaż niby mamy bardzo ułatwione zadanie (internet). Nie ma jednej uniwersalnej przyczyny naszych niepowodzeń, bo jak wiadomo: każdy z nas jest inny. Ale podstawowe przeszkody, o których słyszałam są trzy.

Czekam na tego jedynego.
Trudno spełnić wymagania, a do tego każdemu potencjalnemu kandydatowi brak „tego czegoś”. Takim osobom marzy się chyba miłość jak z filmu, grom z jasnego nieba, fajerwerki. Nie potępiam, bo przecież mówią, że „kiedyś spotkasz kogoś, kto sprawi, że zrozumiesz, dlaczego z nikim innym ci nie wychodziło”. Taki twój prywatny ideał.

Trudno mnie oswoić.
Taka osoba stwarza dystans, potrzebuje czasu na zbudowanie zaufania i nie od razu dopuszcza do siebie nowych ludzi. W momencie gdy ktoś się narzuca, automatycznie zamyka się w sobie lub co gorsza ucieka dziesięć kroków w tył. Dodać do tego nieśmiałość lub wielkie poczucie niedoskonałości i mamy obraz osoby, z którą trzeba postępować co najmniej delikatnie.

Nie mam czasu.
Pasja, pasja i jeszcze raz pasja. Niestety nie znam żadnej tego typu osoby, ale jak wieść niesie, to typowi pracoholicy, którzy są gotowi całe życie spędzić mieszkając z kaktusem. Może gdzieś skrycie marzą o miłości, ale na własnych zasadach. Chcą kogoś, kto zaakceptuje ich dziwactwa i przyjmie je w pakiecie.

Można też usłyszeć „trafiam na nieodpowiednich ludzi”, „boję się zaangażować” albo „krąży nade mną klątwa”. I co tu teraz zrobić?
Zbliżają się Andrzejki. Dobry dzień, aby spróbować zdjąć urok. Albo wywróżyć sobie kogoś, kto nas ogrzeje, bo przecież niebawem ma spaść pierwszy śnieg...
Pamiętajcie, że przy wróżbach andrzejkowych dobre wino na pewno nie zaszkodzi!


niedziela, 11 października 2015

Co na to Wawrzyniak, czyli pozytywny egoista

Czasem lubię się inspirować podejściem do życia innych ludzi. Jeśli można wyciągnąć coś dobrego z działalności innych, trzeba to robić.
I tak o to, obejrzałam kilka wystąpień Michała Wawrzyniaka. Facet naprawdę ciekawie prowadzi szkolenia i sądzę, że jego popularność wynika właśnie z jego charyzmy i nie owijania w bawełnę.
Co udało mi się wyciągnąć w tym przypadku?

Czego się boisz i co Cię powstrzymuje?

Musimy testować różne rozwiązania, bo nikt nie powie nam co jest najlepsze. Marzenia są od czegoś, więc nie zostawiajmy ich tylko dzieciom. Mega zadanie: spis 1000 marzeń. Kto sobie z tym poradzi? Czy masz aż tyle?

Największą z naszych obaw jest chyba strach przed wygłupieniem się. Boimy się tego i tyle, niezależnie od tego skąd się tu wzięliśmy i dokąd zmierzamy.
Najważniejsze, to aby pamiętać, że:
A) Ludzie mają cię w.... - po prostu ich nie interesujesz.
B) "Oni mają siebie w pierwszym ;) centralnym" - M.W.
C) Nikt na ciebie nie zwraca uwagi (patrz pkt. B, każdy myśli o sobie).
D) Obgadują cię tylko ci, którzy ci zazdroszczą (jeśli ktoś ci nie zazdrości, to nie musi cię obgadywać, bo ma cię gdzieś).

Co powtarza się w filmikach tego zwariowanego gościa? Podejście do siebie i życia. Na luzie proszę.
Czyli:

Nie podobam ci się w tej sukience? Daj mi lepszą.
Magiczne słowa: ZAMKNIJ SIĘ, PRZESTAŃ BREDZIĆ.
Na pierwszym miejscu zawsze: ja. "Jeśli zrobię sobie dobrze, to stać mnie, żeby zrobić dobrze innym."

Jak mierzyć efekty i być nie do zatrzymania?

Oznacz punkt startowy: A, czyli miejsce z którego wyruszasz, tzw. punkt odniesienia. Bez niego nie zauważysz postępów.
Wyznacz dystans (czas), żeby określić prędkość (czysta fizyka, no).
Opisz gdzie jesteś, kim się otaczasz, ilu masz znajomych (fajnych i nie fajnych), zadłużenia, waga, niespełnione pragnienia.
Mierz swoje efekty, porównuj rezultaty. Sprawdzaj PRZED i PO, na podobieństwo tych zdjęć metamorfozy u Chodakowskiej. Dzięki nim zobaczysz pozytywne rezultaty, a to zmotywuje tylko do kolejnych działań.

Dwa pytania, które zmienią jakość Twojego życia

Musisz być najlepszą wersją siebie- nie jej, nie jego, ale właśnie siebie.
Zaczynaj dzień od ważnego pytania:

Co mam zrobić, aby być najlepszą wersją siebie?

A codziennie kończ zdaniem:

Czy zapłaciłbym sobie za dzisiejszy dzień pracy?



Zostawiam was z pozytywną nutką. Do następnego!

wtorek, 6 października 2015

10 kłamstw, którymi karmią nas komedie romantyczne

Jestem beznadziejna, jeśli chodzi o komedie romantyczne. Te dobre uwielbiam, chociaż wiem, że są kompletnie nie realne. To tak jakby wymagać, by zjawił się w moim życiu przystojny wilkołak. Tak, wiem, wiem. A jednak, po kilku minutach oglądania daję się wciągnąć w wir wydarzeń. Wzdycham, niekiedy płaczę, zawsze uśmiecham się do ekranu. Dobra historia pochłania mnie tak bardzo, że wyczekuję szczęśliwego zakończenia dla głównych bohaterów, bo jakże by inaczej? Czasem nawet naiwnie myślę: to mogłabym być ja. Mogłabym być wyjątkiem od reguły. Mogłabym poczekać na tego jedynego, aż zrozumie, że mnie kocha i wróci, bo przecież wróci. To przeznaczenie. Sacrum.
Ale po seansie patrzę obiektywniej na moje życie miłosne wypełnione pomyłkami, kiepskimi randkami, specyficznymi facetami, zranionymi uczuciami, płonnymi nadziejami. I okazuje się, że wszystko co widziałam przed chwilą... to jedno wielkie kłamstwo. Gdzie to ziarno prawdy, które podobno znajduje się w każdej historii? Musi być cholernie małe.
A gdzie facet z boomboxem nad głową i piosenką „In your eyes” ?



SEKS W WIELKIM MIEŚCIE, czyli faceci potrafią się zmienić o 180 stopni
Mężczyzna, który traktuje cię jak śmieci i kompletnie nie liczy się z tobą, na pewno magicznie się odmieni. Dla ciebie. Bo jesteś taka wyjątkowa. Pod twoim wpływem zamieni się w najukochańszego, najwierniejszego i najbardziej uroczego faceta świata. Mimo że wcześniej ranił, kłamał, nie dotrzymywał słowa. Tylko czekać.



PAMIĘTNIK (melodramat), prawdziwy mężczyzna będzie na ciebie czekał lata
Bo to prawdziwa miłość jest. Przy okazji, nie będzie siedział bezczynnie: wybuduje dom od podstaw gołymi (takimi męskimi) rękami. Będzie wyglądał jak Ryan Gosling i na pewno zatańczy z tobą w deszczu i zabierze na przejażdżkę łódką. 



PRETTY WOMAN, mężczyźni ratują kobiety
Nie ważne co robisz, ani z czego żyjesz. Nawet jeśli sprzedajesz swoje ciało za pieniądze. Na ulicy. Masz taką wspaniałą, charyzmatyczną osobowość i tyle niewinnej kobiecości w sobie, że najprzystojniejszy mężczyzna, który płaci ci za sex zabierze się do swojego apartamentu, zapewni ci modową przemianę i zrobi z ciebie swoją kobietę. Całkowicie bezinteresownie i jako pełnoetatowy dżentelmen! Cholerka, chyba minęłam się z powołaniem.



JAK STRACIĆ CHŁOPAKA W 10 DNI, czyli teoria, że podstępne gierki miłosne działają
Gierki to sposób, aby zdobyć faceta i przetrwać w związku! On będzie myślał, że to urocze, gdy będziesz udawała kompletną wariatkę. Stwierdzi, że to słodkie, gdy cały dom będą zdobiły wyłącznie twoje zdjęcia, a w prezencie otrzyma album fotograficzny pt. „nasze przyszłe dzieci”. A gdy nadasz jego ulubionej części ciała imię Pusia, będzie wniebowzięty. Uważaj, niebawem przedstawi cię rodzicom!



POWIEDZ TAK, on opuści ją dla ciebie
Można być samotną choć piękną kobietą, pracoholikiem, bez przyjaciół. I spotkać na swojej drodze faceta (pediatrę Matthew McConaughey), który w dodatku uratuje ci życie! To szczegół, że facet właśnie ma poślubić inną (której swoją drogą organizujesz wesele). Ten wspaniały on porzuci ją dla ciebie (praktycznie przed ołtarzem) i nigdy przenigdy cię nie zdradzi. Mimo że spotykał się z tobą, oszukując (już ex) narzeczoną.



IGRASZKI LOSU- If It’s Meant to Be, It Will Be
Jeśli ma się zdarzyć, to się zdarzy. Na pewno. Prawdziwa miłość znajdzie sposób, więc po co się trudzić podawaniem facetowi numeru telefonu? Lepiej wpaść na pokręcony pomysł, żeby zapisać numer na losowym banknocie/ książce i puścić w obieg. Jeśli to przeznaczenie, on odnajdzie banknot, a potem ciebie (zakładając, że przez ten czas nie zmienisz numeru telefonu...). Będziesz mieć swój szczęśliwy happy end, nawet jeśli znałaś gościa jedynie przez minutę i nic o nim nie wiesz. Przecież nie może być seryjnym mordercą, bo jak? To przeznaczenie, tak miało być. Ty tu jesteś bezsilna przecież.



THE WEDDING DATE, pieniądze mogą kupić szczęście
Mimo że kocham ten film...
Zapłać męskiej prostytutce, żeby był twoim partnerem na weselu siostry, a on na pewno zakocha się w tobie. Bo przecież jakże by inaczej? Ta twoja osobowość, zranione serce, roztrzepanie i ciągłe przepraszanie. Najwyraźniej pieniądze mogą kupić miłość!
A po wszystkim... on zrezygnuje z mega płatnego i wygodnego zawodu, bo tak bardzo cię kocha.



JA CIĘ KOCHAM, A TY ŚPISZ prześladowanie faceta działa
Udawanie, że jesteś z kimś w stałym związku, bez względu na to czy ta osoba jest w śpiączce czy nie, to nie prześladowanie. To miłość! On cię za to na bank pokocha i nie zadzwoni na policję. Obiecuję.



MÓJ CHŁOPAK SIĘ ŻENI- Wredne dziewczyny nie zawsze dostają faceta, ale te głupawe na pewno.
W dodatku uświadom sobie, że kochasz faceta, którego znasz przez całe życie, dokładnie chwilę przed jego ślubem. Pokrzyżuj mu plany spiskując i zwalniając go z pracy. Potem namieszaj mu w głowie i rań wszystkich dookoła. Na koniec wygłoś mowę na jego weselu. Grzecznie pogódź się z losem i tańcz z przyjacielem gejem, bo co innego ci pozostało? On wybrał słodką idiotkę, mimo że praktycznie jej nie zna.



SABRINA Stań się ładna, a on na pewno cię zechce
Jeśli kiedykolwiek byłaś brzydkim kaczątkiem, teraz możesz odnaleźć swoją szkolną miłość i pokazać mu jak bardzo się zmieniłaś. On zakocha się w nowej tobie i będzie cię ubóstwiał. A przy okazji zbajeruj również starszego brata. Jak szaleć to szaleć.


A na podsumowanie tekst z jeszcze jednej komedii romantycznej, którą bardzo lubię:


wtorek, 29 września 2015

Jak się zakochać – w kimkolwiek?

Czyli 36 pytań, które sprawią, że się w sobie zakochacie. Jest to eksperyment amerykańskiego psychologa, który zbadał wpływ poniższych pytań na poziom intymności między kobietą a mężczyzną. Najlepszym scenariuszem dla tego zadania byłyby 4 godziny spokoju i czułe patrzenie sobie w oczy podczas odpowiadania na kolejne trzy zestawy pytań. A na koniec, już po wszystkim, dodatkowe 4 minuty wpatrywania się w siebie nawzajem. Można wypróbować ze stałym partnerem, aby powiększyć głębię waszego związku, można spróbować z nowo poznaną osobą. A może nawet uda się korespondencyjnie? Serwisy społecznościowe temu sprzyjają. Nie wiadomo jaki efekt przyniosą te pytania w ostatnim przypadku, ale hey- eksperymentować zawsze warto. Do dzieła!



I zestaw

1. Gdybyś mógł zaprosić dowolną osobę, na obiad, kto by to był?

2. Czy chciałbyś być sławny? Jeśli tak, to z czego?

3. Czy kiedykolwiek ćwiczysz co chcesz powiedzieć, zanim do kogoś dzwonisz? Czemu to robisz?

4. Jak wyglądałby Twój "idealny" dzień?

5. Kiedy ostatnio śpiewałeś w samotności? Kiedy ostatnio śpiewałeś dla kogoś?

6. Gdybyś mógł żyć 90 lat i przez ostatnie 60 lat mógł zachować jedynie ciało albo umysł trzydziestolatka, to które byś wybrał i dlaczego?

7. Czy masz jakieś sekretne przeczucie na temat swojej śmierci?

8. Wymień trzy rzeczy, które przypuszczasz, że masz wspólne ze swoim partnerem?

9. Za co czujesz się najbardziej w życiu wdzięczny?

10. Gdybyś mógł zmienić jedną rzecz w sposobie, w jaki byłeś wychowywany, co by to było?

11. Opowiedz swojemu partnerowi jak najwięcej szczegółów o swoim życiu w cztery minuty.

12. Gdybyś mógł/mogła obudzić się jutro rano z jakąś nową cechą lub umiejętnością, co by to było?



II zestaw

13. Gdyby kryształowa kula mogła pokazać ci prawdę o Tobie, Twoim życiu, przyszłości lub o czymkolwiek innym, czego byś chciał się dowiedzieć?

14. Czy marzysz o zrobieniu czegoś od dawna? Dlaczego do tej pory tego nie zrobiłeś/zrobiłaś?

15. Co jest Twoim największym życiowym osiągnięciem?

16. Co najbardziej cenisz w przyjaźni?

17. Jakie jest Twoje najpiękniejsze wspomnienie?

18. Jakie jest twoje najstraszniejsze wspomnienie?

19. Gdybyś się dowiedziała/dowiedział, że umrzesz w ciągu roku, co byś zmieniła/zmienił w swoim życiu? Dlaczego?

20. Co dla ciebie oznacza przyjaźń?

21. Jaką rolę w twoim życiu odgrywają miłość i czułość?

22. Podziel się pozytywnym spostrzeżeniem na temat swojego partnera. Róbcie tak na przemian po pięć razy każdy.

23. Jak bardzo zżyta i kochająca jest Twoja rodzina? Czy czujesz, że Twoje dzieciństwo było bardziej szczęśliwe niż dzieciństwo innych osób?

24. Jak oceniasz swoją relację z matką?

III zestaw


25. Niech każde z Was wypowie trzy stwierdzenia o "Was". Na przykład "Oboje siedzimy tu i czujemy, że..."

26. Dokończ to zdanie" "Chciałabym mieć kogoś, z kim mogłabym/mógłbym dzielić..."

27. Gdybyś miał zaprzyjaźnić się bliżej ze swoim partnerem, co powinien jeszcze ważnego o tobie wiedzieć?

28. Powiedz partnerowi/partnerce coś, co ci się w nim/niej podoba. Bądź bardzo szczery - mów rzeczy, których się zwykle nie mówi świeżo poznanej osobie.

29. Podziel się ze swoim partnerem jakąś zawstydzającą chwilą z twojego życia.

30. Kiedy ostatnio rozpłakałeś się przy kimś? A kiedy w samotności?

31. Powiedz swojemu partnerowi coś co Ci się w nim już podoba.

32. Czy jest jakiś temat, o którym nigdy nie należy żartować?

33. Jeśli byś w tej chwili umarł bez możliwości wcześniejszego kontaktu z kimkolwiek kogo dobrze znasz, czego najbardziej żałowałbyś, że nie powiedziałeś komuś? Czemu do tej pory tego nie zrobiłeś?

34. Pali się twój dom, w którym są wszystkie twoje rzeczy. Uratowałeś/uratowałaś już swoich bliskich i zwierzęta. Został czas, by wbiec ostatni raz do domu i coś uratować. Co wybierzesz i dlaczego?

35. Ze wszystkich członków Twojej rodziny czyja śmierć byłaby najtrudniejsza? Dlaczego?

36. Podziel się z partnerem osobistym problemem i zapytaj, jak on by sobie z nim poradził. Poproś też, by partner powiedział jaki stosunek masz do tego problemu. 


sobota, 26 września 2015

Z przymrużeniem oka: Jak (nie) zrobić na nim wrażenia?

Włącz się
W trakcie randki sprawdzaj FB, odpowiadaj na smsy, odbieraj telefony, wrzuć na instagrama zdjęcie dania, które właśnie podał ci kelner. A może selfie z facetem? Bo przecież musisz się pochwalić, niech koleżanki zazdroszczą. A co z tego, że on weźmie to za co najmniej dziwne? Nie ma co się przejmować opinią innych przecież. Jeśli tego nie zrobisz, może się okazać, że dojdzie do kolejnego spotkania, a co gorsze, gościu może okazać się dobrym materiałem na coś dłuższego.

Nie bierz nic słodkiego
Nigdy nie zamawiaj deseru, bo jeszcze wyjdzie za drogo i powie, że na kasę lecisz. Lepiej sałatkę, że niby fit jesteś. Poza tym, jak lody zamówisz, to jeszcze będzie chciał spróbować... i co wtedy?

Nie bądź odważna
To proste. Nie wykonuj pierwszego ruchu. Zresztą nie wykonuj żadnego, przecież to on ma się starać. A już nigdy, przenigdy nie mów mu na co masz ochotę. Przecież ideał powinien już to wiedzieć!

Nie mów mu
czego konkretnie chcesz. Pamiętaj o frazie „wszystko mi jedno”. A potem się złość, że zabrał cię na sushi, którego nienawidzisz. Masz przecież prawo, nie?

Nie dotykaj
Wiem, że chcesz, ale nie wolno. Absolutnie. Nie dawaj znaków, że ci się podoba. Siedź sztywno, ręce przy sobie. Jak on będzie chciał, to będzie wiedział co robić. A jak nie zrobi nic, to najwyraźniej nie chce... albo mu się nie podobasz.

Głośno bądź
Sporo ludzi jest w około, więc mów baaardzo głośno, bo chłopak może niedosłyszeć. Ja wiem, że brzmi nienaturalnie, ale tak właśnie musi być. A gdy zauważysz, że facet pochyla się w twoją stronę, to jest już naprawdę źle. Musisz więc zacząć mówić jeszcze głośniej. Bo z pewnością do tej pory nic nie słyszał.

Imię
Wymawiając jego imię, koniecznie się pomyl. Zamiast Marcin, powiedz Maciuś. Niech wie, że nie tak łatwo zdobyć twoją rękę. Niech wie, że dobre rzeczy nie przychodzą łatwo. No bo przecież łatwa nie jesteś prawda? Słowo klucz.

Inspiracja: Cosmopolitan 


środa, 23 września 2015

10 przykazań ubraniowych











































Dekalog ubraniowy:

1. Noś odpowiednią bieliznę.
2. Znaj swoje wady, a przede wszystkim zalety.
3. Nie pokazuj zbyt dużo na raz.
4. Wiedz, w czym ci dobrze.
5. Kupuj mądrze.
6. Będziesz nosić tylko to, co świetnie na tobie leży.
7. Wybierz "swoje" kolory.
8. Nie zapominaj o ubraniach bazowych.
9. Rób regularny przegląd szafy.
10. Będziesz lubić swoje ubrania. A przede wszystkim siebie w nich.