niedziela, 23 listopada 2014

Barbie VS. Lammily

Lalka Barbie jest jedną z najbardziej znanych ikon kultury masowej. Stworzona przez Ruth Handler w 1958 roku była wzorowana na niemieckiej lalce Lilli. Lilli natomiast powstała na podstawie bohaterki komiksów dla dorosłych autorstwa rysownika Reinharda Beuthiena dla gazety Bild-Zeitung.

Seksowne i dalekie od prawdziwych proporcje lalek Barbie wzorowane więc były na lalkach erotycznych z lat 50-tych.
Reklama pierwszej Barbie:
I reklama tegoroczna:

W sumie nasza Barbie ma już 56 lat i trochę schudła przez ten czas.
Ale niedawno powstała dla niej konkurencja: a mianowicie lalka Lammily, która szczyci się... przeciętnością.
Twórcą alternatywy dla lalki Barbie jest Nickolay Lamm. Jego wersja ma realistyczne proporcje ciała, dzięki czemu bardziej przypomina dzisiejsze nastolatki. Głównych hasłem reklamowym są słowa "Zwyczajne jest piękne" i jak widać to działa, bo wszędzie o tym głośno. Chyba dożyliśmy ery, w której wychudzony ideał Barbie, prowokujący liczne kompleksy u młodych dziewcząt może pójść w odstawkę. 
Lammily wygląda zupełnie inaczej. Porzuciła kuse spódniczki na rzecz modnych i wygodnych out-fitów. A w dodatku ma wszystkie niedoskonałości cery, z którymi borykają się prawdziwi ludzie- od pryszczy po blizny i cellulit. W zamyśle jest również bohaterką aktywną fizycznie, podróżuje, gotuje, ma tatuaże.
 
Nie jest tylko ładnie wyglądającą twarzą, ale również "osobą" z pasjami.

Nowe, ciekawe i mądre posunięcie. Zobaczymy czy się przyjmie, bo jak zawsze- zdania są podzielone.
A jakie jest wasze?

wtorek, 11 listopada 2014

Jak zbudować pewność siebie?


Słów kilka
Niektórzy z nas mają kompleksy, przez które odmawiają sobie pewnych rzeczy.
Np. "Nie założę tej bluzki- będę przypominać znak drogowy" albo "nie mogę biegać, bo jak to będzie wyglądać"?
Inni z kolei żyją tak jakby cały świat należał tylko do nich. Skąd to się bierze?
Psychologowie uważają, że sposób złego myślenia o sobie bierze się z domu rodzinnego i sposobu wychowania. Nieustanne porównywanie do innych, liczne niepowodzenia bądź nie spełnianie oczekiwań rodziców to tylko przykłady.
Kobiece wady 
Kobiety nie akceptują w sobie zazwyczaj wyglądu. Kwestie uczuciowe i pozycja zawodowa również są ważne, ale to właśnie kompleks związany z wyglądem leży u podstaw niepowodzeń w innych dziedzinach życia. "Gdybym była ładniejsza, to by nie odszedł.", "Gdybym była bardziej reprezentacyjna, to ja dostałabym awans."
Prawda jest taka, że my kobiety jesteśmy na tym punkcie przewrażliwione. Znacznie lepiej czujemy się wśród ludzi wiedząc, że wyglądamy dobrze. Dlatego też staramy się wyglądać jak najlepiej w mało komfortowych sytuacjach życiowych i często ubolewamy nad tym, że nie jesteśmy takie jakie wymyśliłyśmy sobie, że być powinnyśmy.
Wiele kobiet czuje się mniej wartościowa, jeśli nie ma rozmiaru 36, nieskazitelnej twarzy, ładnego biustu czy burzy włosów. Przyszło nam żyć w czasach, które wiele od nas wymagają, a my się temu dyktatowi poddajemy. Świat wymaga od nas bycia idealną w każdym calu: zgrabna, zadbana, mądra, tolerancyjna, gospodarna. Świetna matka, partnerka, pracownica. Ogrom obowiązków. Nie ma jednak takiej kobiety, która we wszystkich tych rolach zasłuży na 6. Wszystkie staramy się dotrzeć do ideałów, przypłacając niejednokrotnie te starania frustracją. Jednak nie we wszystkim można być przecież najlepszym.
Waga idealna
 
Zbliża się Nowy Rok, a więc wszyscy znów zaczną się odchudzać i wykupować karnety na siłownię. Odchudzać się czy zaakceptować siebie? To zależy jak dobrze czujesz się z samym sobą. Są osoby, które przez większą czy mniejszą nadwagę unikają np. spotkań ze znajomymi i wolą się nie wychylać. Osoby, którym tusza przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu i czują się przez nią nieszczęśliwe powinny wziąć sprawy w swoje ręce i coś zmienić- innego wyjścia nie ma. Są jednak również osoby, które wiedzą o swoich okrągłych kształtach i w pełni je akceptują. Za nic w świecie nie zrezygnowałyby z dużego biustu czy krągłych pośladków. Widzą swoje wady, ale nie stopują ich one przed funkcjonowaniem w społeczeństwie. "Może i mam za szerokie biodra, ale przynajmniej mam czym oddychać"
Nie trzeba poddawać się operacji plastycznej czy drakońskiej diecie, tylko po to by zadowolić innych. Spójrz na Kim Kardashian i Jessicę Albę. Dwa różne typy urody, obie niepodważalnie piękne. Beyonce i Shakira. Marilyn i Audrey. Scarlett Johansson i Eva Longoria. Wymieniać dalej?
Zadbana i piękna bez wielkich pieniędzy
Jest wiele małych rzeczy, dzięki którym poczujemy się piękne. Bycie zadbaną wcale nie wiąże się z dużym nakładem pieniężnym. Świeżo umyte i ufarbowane włosy. Starannie ułożona fryzura. Zadbane dłonie, paznokcie pomalowane czerwonym lakierem. Kolorowa, zwykła biżuteria. Ulubiona bluzka. Szminka na ustach. Odżywcza maseczka na twarz domowej roboty. To nie wymaga wydania fortuny. Nie jest tak, że nic nie możesz. Ty bardzo dużo możesz.
Zapominamy o prostych czynnościach, które usprawniają codzienne funkcjonowanie. Czasem wystarczy pokazać palcem konkretne rzeczy, podpowiedzieć, bo często zapominamy i gubimy się w codzienności. Ale warto się odnaleźć, bo kiedy kobieta zauważa, że coraz lepiej wygląda, nabiera pewności siebie. Prostuje się, podnosi głowę, zaczyna uśmiechać się do ludzi na ulicy. Zewnętrzne zadbanie o siebie jest pierwszym krokiem do tego, by skutecznie pozbywać się kompleksów.
Jak walczyć?
Przede wszystkim ćwiczymy asertywność. Trzeba sobie uświadomić, że nie wszyscy ludzie powinni uważać, że jesteśmy wspaniali. Nie musimy podobać się każdemu. Zawsze i wszędzie znajdą się tacy, którzy skrytykują to, co robimy i jak wyglądamy. Jeżeli np. będziesz wesoła, niektórzy uznają cię za pustą, a jeżeli poważna- pojawią się opinie, że jesteś dziwna lub wyniosła. Niech więc przestaną nas obchodzić opinie wszystkich napotykanych ludzi. Nie możemy przejmować się tym, że ktoś na ulicy obrzucił nas spojrzeniem, które zinterpretowaliśmy jako krytyczne. Być może to spojrzenie przechodnia było jedynie odbiciem jego osobistych myśli. Ale ludzie zakompleksieni ciągle szukają akceptacji lub jej braku w oczach każdego człowieka. I to jest błąd. To ich własna podświadomość podsuwa im negatywne myśli i skojarzenia.
Warto również we wszystkim szukać pozytywów. Niemal w każdej kiepskiej sytuacji, jest druga- lepsza strona. Straciłaś pracę? Masz szansę znaleźć lepszą, na miarę twoich możliwości. Zostawił cię facet? Cóż, teraz jesteś niezależna i nie ogranicza cię nikt o odmiennych poglądach, co więcej masz szansę znaleźć kogoś komu naprawdę będzie na tobie zależeć. 
Taka polityka szukania jasnych stron w każdej sytuacji jest naprawdę pomocna w walce z kompleksami. Można zrobić ćwiczenie: na kartce papieru wypisać swoje słabe i mocne strony, a potem zobaczyć jak to się równoważy. Najlepiej pokazać naszą listę bliskiej osobie, która trzeźwym okiem ją oceni. Może się bowiem zdarzyć, że nasze kompleksy uniemożliwią nam dostrzeżenie zalet.
 


niedziela, 2 listopada 2014

Nieśmiertelny Johnny na poprawę humoru

Właśnie kończy się niedziela, więc przyszykowałam dla was coś ciekawego na sprowokowanie uśmiechu mimo rychłego poniedziałku.
Pamiętacie Johnnego, prawda? Z pewnością. Nie sposób przecież go zapomnieć!







I jak kochani, humorek lepszy?
Jeśli nie, to zostało jeszcze video:

I ta niezachwiana pewność siebie!

Pozytywnego tygodnia!