środa, 25 lutego 2015

Czego nauczyły nas bajki?

Kilka prawd zaczerpniętych z baśni Disneya, które tak oczywiste, docierają do nas dopiero teraz. Ostrzegano nas od dziecka, lecz aby to dostrzec musieliśmy dorosnąć. Trochę pożyć w prawdziwym świecie.
Rozumieć, rozumiemy. Ale czy stosujemy bajkowe rady w rzeczywistości? Jeśli nie, to pora zacząć. Niektóre z nich są naprawdę trafne. Miłego czytania i wspominania dzieciństwa.

“Nie mogę wrócić do wczoraj, ponieważ wtedy byłam inną osobą” ~ Alicja w Krainie Czarów
“Ludzki świat jest... pokręcony!” ~ Mała Syrenka
“Zazdrosną kobietę bardzo łatwo nabrać” ~ Piotruś Pan
“Przeszłość potrafi ranić. Moim zdaniem możesz od niej uciekać lub uczyć się z niej” ~ Król Lew
“Woda cały czas się zmienia, cały czas płynie. Ludzie tak nie potrafią” ~ Pocahontas
“Sumienie to ten cichy, łagodny głos, którego nikt nie słucha” ~ Pinokio
“Jeśli nie myślisz, to nic nie mów”  ~ Alicja w Krainie Czarów
“Dzisiejsze wyjątkowe chwile są tylko jutrzejszymi wspomnieniami” ~ Aladyn
“Nigdy nie jesteś za stary, by być młodym” ~ Królewna Śnieżka
“Wmawiam sobie, że się nie boję” ~ Kubuś Puchatek
"Odwaga to nie jest narażanie się bez potrzeby." ~ Król Lew
"Nie każdy może być wielkim artystą. Ale wielki artysta może objawić się w każdym." ~ Ratatuj
" Musicie mieć wyobraźnię i serce do walki, czasem żądać niemożliwego i nigdy nie pozwólcie aby ograniczało was to kim jesteście." ~ Ratatuj
"Kobiety lubią gdy się je rozśmiesza." ~ Aladyn
" Życie to nie jest sport dla widzów. Jak będziesz się przyglądał, to ani się obejrzysz jak życie ci przejdzie koło nosa." ~ Dzwonnik z Notre Dame
" Otwórz oczy mała! Masz pojęcie jakie może być życie?" ~ Zakochany Kundel
"Piękne sny nie trwają wiecznie." ~ Kopciuszek


Którą bajkę najczęściej maglowaliście w dzieciństwie?
  • 17 z 17
    “Jestem zadowolony. Przynamniej tak mi się wydaje, że jestem zadowolony”. Oby na pewno?

sobota, 21 lutego 2015

Zmagania codzienne

Tym razem krótko o tym jak robiłam prawko.
Przeglądałam wczoraj stare książki i w ręce wpadł mi podręcznik kursanta, z którego wypadły moje liczne notatki i rysuneczki. Ich misją było uporządkowanie wiedzy teoretycznej oraz praktycznej i poniekąd im się udało. Powiedzmy, że rysuneczki mają na mnie zbawienny wpływ.
Całe szczęście, prawo jazdy mam już prawie dwa lata (WOW) i oby zostało ze mną na zawsze. Śmieszne szkice również zatrzymam, może kiedyś przekażę je mamie. O ile w końcu namówię ją do pójścia na kurs. Co uwierzcie mi, nie jest takie łatwe.
Chociaż lubię prowadzić, muszę się przyznać, że lubiłam to o wiele bardziej gdy miałam w posiadaniu L-eczkę. Może to kwestia braku konsekwencji albo fakt, że w razie poważnego wypadku instruktor opanuje sytuację i mnie uratuje. A może po prostu cudzym autkiem jeździ się lepiej? Któż to może wiedzieć. Uważam jednak, że obecna sytuacja posiada więcej plusów. Przede wszystkim: jeśli pasażer cię zdenerwuje, możesz go po prostu wysadzić. Choćby na rondzie. Tak tylko mówię.






Wybaczcie jakość, notowałam głównie w trakcie jazdy busem.

niedziela, 15 lutego 2015

Jak ułatwić sobie życie?

Miło mieć praktyczną listę zachowań, które mogą pomóc w życiu. Nikt przepisu na szczęście jeszcze nie stworzył, ale myślę, że organizacja zajmowałaby w nim ważne miejsce. W każdym razie spisałam i dzielę się: prostymi i skutecznymi sposobami na codzienność. Może się przyda, a może zainspiruje do wyselekcjonowania własnych (którymi się ze mną podzielicie?).
  1. Zawsze mieć pod ręką nożyczki. (Szczególnie w kuchni. Po co tracić czas na bezsensowną szarpaninę z opakowaniem?)
  2. Skarpetki do kosza na pranie wrzucać zawsze sparowane. Dzięki temu masz pewność, że trafią do pralki razem.
  3. Mrozić posiłki/ mięso zawsze poporcjowane. Najlepiej jest też je w jakiś sposób oznaczyć. 
  4. Wieczorem zmywać i ogarnąć stół, by rano nie mieć problemu ze zrobieniem śniadania.
  5. Zaplanować śniadanie wieczorem.
  6. Wykańczać kosmetyki do ostatniego tchu (rozcinamy i bierzemy co nasze).
  7. Zrobić listę zakupów w telefonie bądź sfotografować papierową wersję. Na pewno jej nie zapomnisz, a dodatkowo możesz ją podesłać drugiej połowie.
  8. Przepis z internetu drukujemy lub zapisujemy na dysku w formie obrazu. Dzięki temu nie zagubi się w gąszczu internetów i z łatwością go odnajdziemy.
  9. Zawsze sprzątać od razu po imprezie. Na drugi dzień zostawić tylko kaca i odkurzanie.
  10. Stworzyć teczkę pt. "dokumentacja medyczna". Wszystkie prześwietlenia, wyniki badań, recepty, etykiety leków, terminy badań- w jednym miejscu.
  11. Porządki w szafie dwa razy w roku. Spakować zimowe rzeczy, a w szafie zostawić te, na aktualną porę roku. Przy okazji zadać sobie pytanie: ile razy w ciągu minionego roku założyłam dany ciuch?
  12. Zanim wyrzucisz- sprzedaj. Wszystkiemu daj drugie życie, a przy okazji zarobisz.
  13. Przed podróżą zaplanuj przebieg wycieczki. Atrakcje turystyczne, restauracje, hotele- z uwzględnieniem dostępnych w internecie opinii. 
  14. Zakupy w internecie po przejrzeniu porównywarek produktów i cen. Często możemy znaleźć dodatkowe zniżki za sam zakup online.
  15. Po powrocie z wakacji od razu przesortuj zdjęcia. Dłużej nacieszysz się wyjazdem, a dodatkowo będziesz mieć to z głowy, zamiast odkładać w nieskończoność.
  16. Sprzątanie po imprezie ułatwia taca i duży dzbanek. Do dzbanka zlewamy wszystkie resztki napojów, a dzięki tacy zrobimy jeden kurs.
  17. W samochodzie warto mieć koc, dużą torbę na nieplanowane zakupy, chusteczki nawilżone, okulary przeciwsłoneczne, parasol, butelkę wody i jakieś cukierki w razie nagłego spadku energii.
  18. Na bieżąco czyścić skrzynkę e-mailową. Usuń zbędne newslettery, utwórz etykiety lub oznacz ważne wiadomości. Stosowanie metody INBOX ZERO (pusta skrzynka odbiorcza) oszczędza chaosu i ułatwia pracę.
  19. Ustal plan dnia i odjazdy autobusów przy ważnym wyjściu dzień wcześniej. Godziny obowiązków domowych, przygotowania się oraz wyjścia z domu muszą być ustalone co do minuty, aby się nie spóźnić.
  20. Zasada 5 minut. Jeśli zrobienie czegoś zajmie mniej niż 5 minut, zrób to od razu.
  21. Przygotuj strój na kolejny dzień wieczorem. Zyskasz więcej czasu rano.
  22. Wstawaj zawsze po pierwszym dźwięku budzika. Drzemki w tym przypadku nic nie dają, a z każdą kolejną wstać trudniej.
  23. Pomysły/ plany od razu zapisuj (najlepiej mieć do tego notatnik, który będzie zawsze przy tobie). Pamiętaj, że nasze myśli są niesamowicie ulotne.

niedziela, 8 lutego 2015

Dlaczego kocham SUITS?

Przez Harveya Spectera. O tak.
Na początku nie lubiłam dupka. Z czasem, gdy odbiorca poznaje bohatera lepiej, widzi, że jego oziębłość to tylko i wyłącznie fikcja. Jako kobiety narzekamy na facetów, a jednak imponują nam ich niektóre wady. Jak np. honor, który nakazuje im nigdy nie prosić o pomoc. Niby nie lubimy mężczyzn zbyt pewnych siebie, a jednak która z nas umawiałaby się dłużej z kimś, kto nie ma jej w ogóle? Imponuje mi szczególnie inteligencja Spectera oraz jego nieugiętość na polu walki.
Do tego zabawne teksty i specyficzne związki, które tworzy z najbliższymi. Zero ideałów, dużo stresu i celów do realizacji. No i ten rozbrajający uśmiech Gabriela Machta , który urzekł mnie już w "A właśnie, że tak" i "Love Song to Bobby Long" (nie lubię polskiego tytułu).

Przez muzykę.
Oj tak, soundtrack z pierwszych trzech sezonów towarzyszy mi wszędzie. Oczywiście zrobiłam własną składankę, odrzucając pojedyncze utwory, ale to wcale nie umniejsza ścieżce dźwiękowej tego serialu.
Przez piękne stroje.
Na które prawdopodobnie jeszcze długo nie będzie mnie stać. Z naciskiem na prawdopodobnie (nigdy). Uwielbiam piękne/ drogie ubrania jak każda kobieta i chociaż sobie na nie popatrzę. Poza tym, tutaj, garnitur nagle przestał być nudny. Damski strój biurowy daje więcej swobody w kompozycji, niż męski. A jednak ludziom od kostiumów udało się przełamać ten schemat. Garniak już nie oznacza nudy. Armani, Eton, Ford, Hugo Boss, Brioni.
Przez Donnę Paulsen
Uwielbiam tę kobietę. Świetnie wykreowana postać. Jako jedyna (oprócz Harveya oczywiście!) jeszcze mnie nie znudziła. Ani razu przez bite 3 sezony.

Przez Louisa Litt'a
Przezabawny dziwny człowieczek. Bez jego postaci serial byłby niepełny. Litt up me, yeah.

Przez nieustanną walkę.
Oglądających zadziwia zapewne fakt, że ta firma prawnicza musi prowadzić nieustające bitwy o swoją pozycję. A pracownicy zaciekle walczą, by wygrać. Nikt nie mówi "A dajcie spokój, ile można, idę do domu." No ale nie mogą, bo przecież liczy się show.
Przez pasję.
Nie jest łatwo. Siedzą w pracy od rana do późnej nocy. Często wychodzą z biura grubo po północy, zabierając papiery do pracy w domu. Nie ma: 8 godzin i wsio. Jest ciężka praca, dużo stresu i mega satysfakcja po wygranej. Nie znam nikogo, kto w prawdziwym życiu miałby tyle siły przez okrągły rok, ale może kiedyś poznam. A wtedy będę go śledzić i się uczyć.
Przez zawód
Praktykują prawo. Tyle w tej kwestii.

wtorek, 3 lutego 2015

Małe przyjemności

Dominique Loreau, o której często ostatnio wspominam, zainspirowała mnie do zrobienia wielu list, o których spisywaniu nigdy bym nie pomyślała. Bo po co? A jednak samo tworzenie daje chwilę przyjemności. I nic nie kosztuje, prawda? Tym razem przedstawię wam moją listę Małych Przyjemności i zachęcam do stworzenia własnej. Przerwa na herbatę wystarczy.

Małe przyjemności, czyli rzeczy, które wywołują uśmiech na mojej twarzy:
  1. piosenka, którą lubię zasłyszana w drodze do sklepu lub pracy z przejeżdżającego samochodu bądź czyjegoś mieszkania
  2. zabawny kierowca autobusu, którego zapewne już nigdy nie spotkam
  3. miła staruszka na przystanku
  4. dźwięk pianina w oddali
  5. piękny sen
  6. czyjś uśmiech
  7. zabawny maluch w poczekalni
  8. oglądanie starych czarno-białych filmów późną nocą, kiedy wszyscy śpią
  9. uśmiechać się do ekranu oglądając film/ spektakl
  10. otulić się ciepłym płaszczem i iść na zimowy spacer
  11. wybrać się na piknik
  12. odpoczywać na kocu w pełnym słońcu wśród trawy i ciszy
  13. słuchać świerszczy lub kumkania żab letnią nocą
  14. spacer po północy
  15. patrzeć na Paryż z wieży Eiffla bądź z dachu budynku
  16. patrzeć na miasto z góry
  17. przejechać się kolejką linową
  18. patrzeć na buzujące w kieliszku bąbelki szampana
  19. dostać piękny i starannie przyrządzony drink od miłego barmana
  20. usłyszeć pomysłowy komplement od nieznajomego
  21. zobaczyć, że ktoś czyta książkę, którą lubię 
  22. spotkać przypadkiem kogoś, kogo dawno nie widziałam, a bardzo lubię
  23. rozmawiać z nieznajomym tak, jakbyśmy znali się od lat
  24. chodzić boso po piasku na plaży
  25. spacerować o świcie po mieście, które dopiero budzi się do życia (koniecznie w promieniach wschodzącego słońca)
  26. wystawić twarz ku słońcu, zamknąć oczy i chłonąć promienie (nawet podczas jazdy autobusem)
  27. spacer o zmierzchu po mieście pokrytym śniegiem, najlepiej wśród świątecznych światełek i padającego śniegu
  28. przerwa na kawę i ciastko, wdychać aromat świeżo zaparzonej kawy jeszcze przed pierwszym łykiem
  29. urwać duży bukiet bzu jeszcze mokrego od porannej rosy
  30. ujrzeć przebiśniegi
  31. zapach kawy i świeżego chleba/ bułek już przygotowanych, kiedy wstajemy rano
  32. parkiet skrzypiący pod stopami
  33. spotkanie starego przyjaciela i żartowanie tak, jakbyśmy widzieli się wczoraj
  34. wsłuchiwanie się w teksty obcojęzycznych piosenek
  35. obserwowanie wygłupów młodszych braci lub uczestniczenie w tych wygłupach
  36. bycie przywitanym przez zwierzątko codziennie rano i po przyjściu do domu
  37. kąpiel w ciepłym, niekrytym basenie, gdy wokół leży śnieg
  38. świece palące się w półmroku salonu
  39. wata cukrowa i atrakcje w wesołym miasteczku
  40. słuchanie koncertu muzyki klasycznej z zamkniętymi oczyma
  41. obserwowanie jak szaleje mój królik: dzikie piruety, niewyrabianie na zakręcie, ślizganie po panelach
  42. gorący napój w przytulnej kawiarni ze znajomymi, kiedy za oknem panuje zawierucha
  43. kupno nowej książki
  44. złapanie na nowo równowagi, kiedy z ledwością uchroniliśmy się przed upadkiem
  45. zjedzenie jabłka prosto z drzewa
  46. prowadzenie auta bez ograniczeń słuchając ulubionej piosenki (głośno)
Gdyby się nad tym zastanowić dłużej, mogłabym wymieniać do jutra... A nawet nie wiedziałam, że jest tego aż tyle.
Poniżej przedstawiam listę zaczerpniętą z książki "Sztuka Planowania", która pomoże wam posegregować te "drobne chwile szczęścia".
  1. Według pór roku.
  2. W ciągu dnia.
  3. Według krajów.
  4. W towarzystwie drugiej osoby.
  5. Przeżywane samotnie.
  6. W wybranych miejscach.
Powodzenia ;)