czwartek, 16 stycznia 2014

Jaki prezent dla malucha?

Heey,
dziś dla odmiany zaserwuję wam kilka zdjęć słodkiego malucha oraz dokładnie cztery propozycje zabawek, które zainteresują każdego dwu-, trzy- i czterolatka.
Z resztą... niektóre z tych zabawek zajmą nawet dorosłego, więc... bez dłuższych wstępów:
 
Mega super aparat, który przeniesie każdego w świat dzikich zwierząt. Pomagają w tym różnorodne dźwięki i melodie oraz pokaz slajdów. Osobiście przeprowadziłam próbę zapoznawczą z zabawką, z której wynikało, że przy odpowiednim slajdzie słyszymy konkretne dźwięki: przykład- lew i odpowiadający mu groźny ryk. Są dźwięki, są przyciski, są światełka. Zabawka bezpieczna, kolorowa i spełniająca wymogi. Można dzięki niej zainicjować super wesołą zabawę i wywołać radość u malucha, w postaci zaraźliwego śmiechu- to mogę wam zagwarantować.
 KLIK  



Tak, to jest ten moment, w którym uświadamiacie sobie, że każdy z nas bawił się dinozaurami. Są straszne, fascynujące, mięsożerne, roślinożerne, no i oglądaliśmy "Park Jurajski". Tak naprawdę jest sto pięćdziesiąt powodów dla których interesowały nas "dinusie" za młodu. Począwszy od "dinozaur jest najsilniejszym zwierzakiem na piaskownicy- może zniszczyć wszystko", a skończywszy na "niesamowite, że kiedyś podobno istniały". Niemniej jednak, maluchy strasznie uwielbiają takie figurki, szczególnie gdy takie niepozorne potrafią przestraszyć! Otóż na grzbietach tych słodziaków umieszczone są czujniki, których lekkie nawet naruszenie wystarczy, by wydobyć odgłos prawdziwego dinozaura. Jeśli chodzi o samo wykonanie zabawek, to są one bezpieczne (z gumowego plastiku) i trwałe (baaaardzo trudno je zepsuć).


Każdy rodzic wie (a także osoba, która akurat ich zastępuje), że niekiedy kąpiel ich ukochanego malucha może okazać się kompletną katorgą albo nawet katastrofą. Mały się męczy, rodzice męczą się podwójnie. Dlatego też ktoś kiedyś wykombinował tzw. zabawki do kąpieli. Dzięki nim zamieniamy smutną konieczność w nową przygodę, gdzie maluch może taplać się w ciepłej wodzie, chlapać i pluskać bez konsekwencji. Rodzice czują ulgę, maluch ma radochę. I właśnie taki mniej więcej efekt ma w zamiarze przynieść owy statek. Został wyposażony w pistolet wodny (!) i kilka innych bajerów. Dodatkowo z tyłu posiada przyssawki, które umożliwiają mu stacjonowanie w łazience na stałe. Macie dość płaczu przy każdej kąpieli? Kupcie statek piracki. Przecież z jakiegoś powodu Jack Sparrow został piratem, prawda?
 
Nie będę się powtarzać. Dinozaury są fajne. Kropka.
A ten szczególnie, bo uczy i bawi jednocześnie. A właściwie uczy przez zabawę, więc jeszcze lepiej!
Dinozaur mądraliński, bo tak go słodko nazwę, uczy liczyć, opowiada ciekawostki ze świata zwierząt, potrafi ruszać głową i pyszczkiem (kiedy mówi), opowiada wiersze, śpiewa! Ma jeszcze inne funkcje, ale już starczy na dziś tego wychwalania. Przecież i tak jest superancki, prawda?



Wszystko dostępne oczywiście w e-sklepie Visant.pl , ale to już pewnie wiecie :*
Jeszcze kilka fotek tego blond przystojniaka (bo chyba się za nim odrobinkę stęskniłam :)

 
Jak tam mija wam styczeń?