wtorek, 3 lutego 2015

Małe przyjemności

Dominique Loreau, o której często ostatnio wspominam, zainspirowała mnie do zrobienia wielu list, o których spisywaniu nigdy bym nie pomyślała. Bo po co? A jednak samo tworzenie daje chwilę przyjemności. I nic nie kosztuje, prawda? Tym razem przedstawię wam moją listę Małych Przyjemności i zachęcam do stworzenia własnej. Przerwa na herbatę wystarczy.

Małe przyjemności, czyli rzeczy, które wywołują uśmiech na mojej twarzy:
  1. piosenka, którą lubię zasłyszana w drodze do sklepu lub pracy z przejeżdżającego samochodu bądź czyjegoś mieszkania
  2. zabawny kierowca autobusu, którego zapewne już nigdy nie spotkam
  3. miła staruszka na przystanku
  4. dźwięk pianina w oddali
  5. piękny sen
  6. czyjś uśmiech
  7. zabawny maluch w poczekalni
  8. oglądanie starych czarno-białych filmów późną nocą, kiedy wszyscy śpią
  9. uśmiechać się do ekranu oglądając film/ spektakl
  10. otulić się ciepłym płaszczem i iść na zimowy spacer
  11. wybrać się na piknik
  12. odpoczywać na kocu w pełnym słońcu wśród trawy i ciszy
  13. słuchać świerszczy lub kumkania żab letnią nocą
  14. spacer po północy
  15. patrzeć na Paryż z wieży Eiffla bądź z dachu budynku
  16. patrzeć na miasto z góry
  17. przejechać się kolejką linową
  18. patrzeć na buzujące w kieliszku bąbelki szampana
  19. dostać piękny i starannie przyrządzony drink od miłego barmana
  20. usłyszeć pomysłowy komplement od nieznajomego
  21. zobaczyć, że ktoś czyta książkę, którą lubię 
  22. spotkać przypadkiem kogoś, kogo dawno nie widziałam, a bardzo lubię
  23. rozmawiać z nieznajomym tak, jakbyśmy znali się od lat
  24. chodzić boso po piasku na plaży
  25. spacerować o świcie po mieście, które dopiero budzi się do życia (koniecznie w promieniach wschodzącego słońca)
  26. wystawić twarz ku słońcu, zamknąć oczy i chłonąć promienie (nawet podczas jazdy autobusem)
  27. spacer o zmierzchu po mieście pokrytym śniegiem, najlepiej wśród świątecznych światełek i padającego śniegu
  28. przerwa na kawę i ciastko, wdychać aromat świeżo zaparzonej kawy jeszcze przed pierwszym łykiem
  29. urwać duży bukiet bzu jeszcze mokrego od porannej rosy
  30. ujrzeć przebiśniegi
  31. zapach kawy i świeżego chleba/ bułek już przygotowanych, kiedy wstajemy rano
  32. parkiet skrzypiący pod stopami
  33. spotkanie starego przyjaciela i żartowanie tak, jakbyśmy widzieli się wczoraj
  34. wsłuchiwanie się w teksty obcojęzycznych piosenek
  35. obserwowanie wygłupów młodszych braci lub uczestniczenie w tych wygłupach
  36. bycie przywitanym przez zwierzątko codziennie rano i po przyjściu do domu
  37. kąpiel w ciepłym, niekrytym basenie, gdy wokół leży śnieg
  38. świece palące się w półmroku salonu
  39. wata cukrowa i atrakcje w wesołym miasteczku
  40. słuchanie koncertu muzyki klasycznej z zamkniętymi oczyma
  41. obserwowanie jak szaleje mój królik: dzikie piruety, niewyrabianie na zakręcie, ślizganie po panelach
  42. gorący napój w przytulnej kawiarni ze znajomymi, kiedy za oknem panuje zawierucha
  43. kupno nowej książki
  44. złapanie na nowo równowagi, kiedy z ledwością uchroniliśmy się przed upadkiem
  45. zjedzenie jabłka prosto z drzewa
  46. prowadzenie auta bez ograniczeń słuchając ulubionej piosenki (głośno)
Gdyby się nad tym zastanowić dłużej, mogłabym wymieniać do jutra... A nawet nie wiedziałam, że jest tego aż tyle.
Poniżej przedstawiam listę zaczerpniętą z książki "Sztuka Planowania", która pomoże wam posegregować te "drobne chwile szczęścia".
  1. Według pór roku.
  2. W ciągu dnia.
  3. Według krajów.
  4. W towarzystwie drugiej osoby.
  5. Przeżywane samotnie.
  6. W wybranych miejscach.
Powodzenia ;)